Gabi-Dental / WESOŁY GABINET
UŚMIECHNIJ SIĘ ŁADNIE | PRAWDA Z UST | ZGRYŹLIWE PRAWA | PIOSENKA STOMATOLOGICZNA | DENTO-FILM
Do dentysty przychodzi nadziany gość zza wschodniej granicy. Otwiera usta, a tam komplet pięknych złotych zębów z wprawionymi brylancikami. - A ja... co mam Panu zrobić? - pyta zaskoczony dentysta. - Alarm poproszę!
Wściekły szef krzyczy na swojego pracownika: - Od tygodnia codziennie się pan spóźnia! Jeżeli jeszcze raz złapię pana na spóźnieniu to wyrzucę na zbity pysk! Gość na drugi dzień budzi się z przerażeniem o dziesiątej i pełnym gazem zasuwa do pracy. Po drodze mija szyld "DENTYSTA". Zatrzymał się, wpada do środka i mówi: - Proszę o nic nie pytać i szybko wyrwać mi dwie jedynki! (Rozliczenie po udanym zabiegu) - No w zwykły dzień byłoby 200 zł, ale w niedziele biorę 400...
- Cześć Wacek. Czemu się trzymasz za twarz?
- Wracam od dentysty. Wyrwał mi dwa zęby.
- Przecież bolał cię tylko jeden.
- No tak, ale on nie miał reszty ze stówki.
- Panie doktorze, te nowe zęby, które mi pan wstawił, strasznie mnie bolą ...
- A nie mówiłem, że będą jak prawdziwe?
Dentysta od dłuższego czasu bezskutecznie domaga się pieniędzy od pacjenta, któremu wstawił nowe zęby. Właśnie wrócił od niego.
- No i jak? - pyta żona. - Czy już ci wreszcie zapłacił?
- Gdzie tam! W dodatku zachowywał się bezczelnie - zgrzytał moimi zębami!
- Panie doktorze, czy zawsze udaje się panu wyrwać zęba bez bólu?
- O nie! Wczoraj nawet zwichnąłem sobie rękę!
- Panie doktorze, dlaczego usunął mi pan przedni ząb skoro boli mnie trzonowy?
- Spokojnie, dojdziemy i do trzonowego ...
- Lekarz stwierdził, że mam sklerozę, astmę, anemię ...
- Lepiej powiedz czego nie masz.
- Zębów.
Pacjent przychodzi do dentysty. Chce wyrwać bolący ząb, ale trzęsie się ze strachu.
- Niech pan idzie sobie golnąć jednego na odwagę - mówi dentysta.
Za godzinę pacjent znowu staje przed dentystą.
- Prawda, że pomogło?
- Prawda! Teraz spróbuj mnie dotknąć, doktorku!
- Masz bardzo ładne zęby.
- To po mamie.
- Pasowały?
W gabinecie, w trakcie długotrwałego borowania zęba, zmęczony pacjent proponuje:
- pani doktor, proszę o przerwę na papierosa
- oczywiście - odpowiada dentystka wyrywając zgrabnie jedynkę.
- Panie sędzio, mój sąsiad wybił mi dwa zęby...
- Jeśli prawdziwe, to uraz cielesny, jeśli sztuczne, to uszkodzenie cudzego mienia.
Kobieta u dentysty:
- Doktorze, tak się boję jak będzie pan borować, że wolałabym rodzić.
- To niech się pani zdecyduje, żebym wiedział jak ustawić fotel.
- Szerzej proszę - mówi dentysta do pacjenta przystępując do badania.
- O mój Boże! W życiu większej dziury nie widziałem... większej dziury nie widziałem...
- Panie doktorze - pacjent na to. - I tak bardzo się boję.
Nie musi pan takich rzeczy powtarzać dwa razy.
- Ale to nie ja - to echo!
- Za ekstrakcję u synka płaci pani 250 złotych.
- 250??? Ale mówił pan, że to będzie kosztować 50 zł!
- Mówiłem, mówiłem... Ale on tak wrzeszczał, że wystraszył mi z poczekalni czworo innych pacjentów!
Jadą królik i niedzwiedź na komisję wojskową.
Strasznie nie chcą iść do wojska.
Po przyjeździe królik wybija sobie zęby i wchodzi na komisję.
Mija dużo czasu. Królik wychodzi. Niedźwiedź pyta - i co? -
Królik zadowolony odpowiada - sfolniony! -
Wtedy niedźwiedź bierze kamień, wybija sobie zęby i wchodzi.
Też długo siedzi na komisji. W końcu wychodzi.
Królik: - I Fo Fo?? -
Niedźwiedź na to: - Sfolniony. Pfaskotopie.-
Pyta się facet swojego kolegę o dobrego stomatologa.
Tamten mu odpowiada: - Znam świetnego, ale on jest Anglikiem.
- Spoko, spoko, poradzę sobie.
Przychodzi na wizytę, siada na fotelu i pokazując lekarzowi szczękę mówi: - Tu!
Dentysta wyrwał mu dwa zęby.
Na drugi dzień znów spotykają się obaj faceci i pierwszy mówi:
- Kurcze, jakiś głupi ten dentysta.
Ja mu pokazuję bolący ząb, mówię tu, a on wyrywa mi dwa zęby...
- Ale ty głupi jesteś. Tu - po angielsku znaczy: dwa!
- Aaa, było tak od razu, następnym razem coś wymyślę.
Przychodzi na następną wizytę, siada na fotelu, wskazuje ząb i mówi: - Ten!
U dentysty. - Co by mi pan radził zrobić przy moich żółtych zębach?
- Najlepiej założyć brązowy krawat.
Bokser wagi ciężkiej siedzi na fotelu u dentysty.
- Czy mam zastosować znieczulenie przed wyrwaniem zęba?
- Jeśli o mnie chodzi, to niekoniecznie.
Ale jeśli chodzi o Pana, to szczerze bym radził...
Dentystka włącza maszynkę do borowania
i szepcze do wciśniętego w fotel przestraszonego pacjenta:
- A pamiętasz, jak w podstawówce ciągnąłeś mnie za warkocze ???
U dentysty: - Ma pan dwie możliwości: leczenie z bólem za 100 zł albo leczenie bez bólu za 50 zł - To poproszę bez bólu. - OK W trakcie zabiegu pacjent krzyczy: - Oj! Boli !!! - No to będzie 100 zł.
- Byłem wczoraj u dentysty. - Ile ci wyrwał? - Pięć setek!
- Mamo! Jadę bez dwóch rąk! - woła chłopczyk jadąc na rowerze z wzniesionymi do góry rękami, po czym znika za zakrętem. Po chwili znowu się pojawia trzymając mocno kierownicę i krzyczy: - Mamo! Jadę bes tfóch sębóf!
Z kalendarza pacjenta (postanowienia noworoczne):
2007: Pójdę w tym roku na okresowe badanie do dentysty.
2008: Zrobię sobie wypełnienia.
2009: Pójdę na leczenie kanałowe.
2010: Będę używał lepszego kleju do protez.
Przysłowie: Gdzie dwóch się bije tam ... dentysta korzysta.
Przysłowie: Zęby nie grzyby - po deszczu nie urosną.
(Dowcipy zasłyszane albo zaczerpnięte z serii "Pośmiejmy się" wydawnictwo KDC)
Oto porcja autentycznych wypowiedzi pacjentów, anegdot i ciekawostek z życia stomatologicznego
(zaczerpnięte z list dyskusyjnych stomatologów, zebrane przez www.joemonster.org oraz własne):
- Pani doktor, chcę zrobić nowe protezy, bo te kastaniety doprowadzają mnie już do szału!
- Pani doktor - da pani tego siorbaka! (ślinociąg)
- Panie doktorze, jak się rozdziawiam, to woli pan bardziej wszerz czy wzdłuż?
- Mam dwa zęby do abstrakcji. Czy to będzie bolało?
Pacjentka po leczeniu endodontycznym, schodząc z fotela:
- Proszę mi wierzyć doktorze, że już lepsze rzeczy miałam w buzi.
- Nie miałem spokoju przez całą noc. Ząb prątkował najpierw do ucha, a potem jeszcze dalej.
Pacjent, którego zebrało na fotelu, na zwierzenia na temat żony:
- Paradontozą zaraziłem się 4 lata temu od żony.
- Pani doktor, chodzi o to leczenie kanalizacyjne ...
Pacjentka zagląda do gabinetu: - Ja do koronacji...
Gdzie robiono najlepsze protezy dentystyczne?
Między V a II w. p.n.e. w Toskanii, Umbrii i Lacjum działali znakomici etruscy dentyści.
Specjalizowali się oni między innymi w produkcji protez.
Elementy mocujące wykonywali ze złota, a zęby pochodziły od zmarłych lub od bydła.
Na sztuczne zęby z porcelany trzeba było czekać do XVIII wieku. (z encyklopedii PWN)
Stomatologiczne Prawa Murphy'ego:
1. Prawo Johnsona i Lairda
Ból zęba lubi zaczynać się w sobotę wieczorem.
2. Stomatologiczna stała Murphy'ego
Sprzęt stomatologiczny ulega zniszczeniu wprost proporcjonalnie do swej wartości.
3. Zmodyfikowane pierwsze prawo Johnsona
Kiedy w gabinecie zawodzi jakieś urządzenie mechaniczne, to zawsze
dzieje się to w możliwie najbardziej nieodpowiednim czasie.
4. Prawo unitów stomatologicznych Stingera
Włączony do kontaktu, lepiej działa.
5. Prawo Lowery'ego
Jeśli zablokowało się - pchaj na siłę. Jeśli się rozleci, to znaczy, że i tak wymagało wymiany.
6. Prawo Schmidta
Jeśli psujesz coś dostatecznie długo, w końcu ci się uda.
7. Prawo siły Anthony'ego
Nie rób nic na siłę: weź większy młotek.
8. Postulat Hornera
Doświadczenie zmienia się proporcjonalnie do wartości zrujnowanego sprzętu.
9. Aksjomat Cahna
Kiedy wszystko inne zawiedzie, przeczytaj instrukcję.
10. Aksjomat umówionej wizyty
Umówiona wizyta zostaje odwołana wtedy, gdy już jest za późno na zajęcie się czymś innym.
11. Prawo Glovera
Nigdy to dobrze nie wróży, gdy pacjent odczuwa potrzebę pocieszenia stomatologa.
12. Dylemat pacjenta
Cokolwiek ci dolega, raptownie się poprawi w drodze z poczekalni do gabinetu.
Uzupełnienie: Symptomy powrócą na parkingu.
(kabaret OTTO)
Zabolała mnie plomba, zabolała mnie plomba
portki se drę, portki se drę, portki se drę
i zrywam marynarę, i zrywam marynarę
portki se drę, portki se drę, portki se drę
Stara plomba, stara plomba
Ja wyrywam, wyrywam, ja wyrywam, wyrywam,
portki se drę swój kapitał, swój kapitał
Bolało oooo, bolało oooo - już po wszystkim
Zjem baleron, zjem baleron, zjem baleron, baleron, baleron albo schab
A ja rybę, ja rybę!